
Przypadkowa kobieta usłyszała hałas na parkingu przed galerią handlową w Kluczborku.
Zorientowała się, że to płacz dziecka pozostawionego w nagrzanym samochodzie. Świadkowie podjęli szybką decyzję - rozbili szybę auta i wyciągnęli niemowlę. Jego matka zjawiła się godzinę później. Tłumaczyła policji, że poszła kupić spodnie. Grozi jej więzienie.
Czytaj dalej ➡Źródło: www.polsatnews.pl