4-LATEK NIE ŻYJE
"TATUSIU, RATUNKU!"
Rozhuśtali 4-letniego Michałka i wrzucili do Wisły. Zginął w męczarniach. Krzyczał:
Dwóch mężczyzn odebrało 4-letniego Michałka z przedszkola na warszawskiej Woli. Następnego dnia wędkarz zauważył w Wiśle ciało dziecka, zamarznięte w bryle lodu. O zlecenie zbrodni oskarżono matkę, ale całą szokującą prawdę poznano dopiero po kilku latach. Dziecko zostało rozhuśtane przez sprawców i wrzucone do lodowatej Wisły. Michałek tonął, umierał w męczarniach. - Tatusiu, ratunku - wołał do swojego niewzruszonego oprawcy. Szczegóły są wstrząsające.
Czytaj dalej ➡
Źródło: www.se.pl





