„Eurokomuna ingerowała w wybory i kneblowała wolność słowa” – Zajączkowska o największym skandalu w historii UE

aderhertA22.png

 „Eurokomuna ingerowała w wybory i kneblowała wolność słowa” – Zajączkowska o największym skandalu w historii UE

 Ewa Zajączkowska twierdzi, że ujawnione przez Komisję Sądownictwa Izby Reprezentantów USA dokumenty pokazują bezprecedensową ingerencję Komisji Europejskiej, kierowanej przez Ursulę von der Leyen, w procesy demokratyczne państw członkowskich UE. Według tych informacji Unia miała wywierać presję na wielkie platformy internetowe w celu masowej cenzury treści politycznych oraz ingerować w co najmniej osiem wyborów w krajach takich jak Francja, Holandia, Irlandia, Słowacja, Rumunia, Mołdawia i inne.

Zajączkowska podkreśla, że cenzurowane miały być treści prawicowe, konserwatywne, antyunijne, antyimigracyjne, krytyczne wobec elit, a nawet satyra polityczna i memy – również tuż przed dniem głosowania. Jej zdaniem był to systemowy mechanizm kontroli debaty publicznej realizowany przy współpracy z Big Techami. Jako wyjątek wskazuje platformę X Elona Muska, która miała odmówić współpracy, za co została ukarana przez UE wysoką grzywną i objęta śledztwami.

Autorka wpisu łączy te działania z wcześniejszą presją UE na cenzurowanie informacji dotyczących Covid‑19, które odbiegały od oficjalnej narracji, wskazując na powiązania unijnych elit z koncernami farmaceutycznymi oraz aferę „Pfizergate” z udziałem von der Leyen. Całość wpisuje w szerszy obraz – jej zdaniem – głębokiej korupcji i degeneracji elit unijnych, przypominając o innych głośnych aferach z udziałem wysokich urzędników UE.

W konkluzji Zajączkowska stwierdza, że Komisja Europejska utraciła jakąkolwiek demokratyczną legitymację, łamie traktaty i narzuca państwom członkowskim polityczny dyktat. Postuluje jej dymisję, a nawet likwidację, uznając ją za zagrożenie dla suwerenności narodów, wolności słowa i uczciwych wyborów w Europie.

 
Źródło: Ewa Zajączkowska