Mijają trzy lata od tragicznej śmierci Heleny Kmieć.

"Wyróżniała się... niezwykłą zwyczajnością. Zawsze zauważała drugiego człowieka i robiła, co mogła, by go spotkać, docenić, porozmawiać. Potrafiła nawet przyjść, żeby popłakać z kimś, kto tego potrzebował."

Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.